Oprogramowanie nie nadąża za wielordzeniowymi procesorami
30 września 2008 10:17
Janusz Chustecki
Chcąc zwiększyć wydajność swoich centrów obliczeniowych, wiele firm decyduje się na instalowanie w nich serwerów zawierających najnowszy, czterordzeniowy procesor AMD lub Intela. Jednak po uruchomieniu takich serwerów często okazuje się, że wykorzystywany jest w nich tylko jeden rdzeń. Pozostałe stoją bezczynne. Dlaczego tak się dzieje?
Trzy rdzenie nie są wykorzystywane z prostego powodu. Uruchamiane przez firmę na serwerach aplikacje nie są po prostu przygotowane do tego, że będą obsługiwane przez wielordzeniowe procesory. Okazuje się, że podczas gdy producenci procesorów instalują w nich coraz więcej rdzeni, dostawcy oprogramowania pozostają w tyle i nie wprowadzają na rynek produktów, które będą w stanie wykorzystać np. wszystkie rdzenie jakie posiada procesor Xeon.
Oprogramowanie korzystające z usług wielordzeniowych procesorów musi być budowane w taki sposób, aby różne rdzenie mogły wykonywać jednocześnie wiele zadań wchodzących w skład aplikacji. Dopiero wtedy czterordzeniowy procesor jest w stanie pokazać swoje możliwości. W przeciwnym przypadku czterordzeniowy procesor będzie przetwarzać dane tak szybko jak jednordzeniowy czy w najlepszym razie dwurdzeniowy procesor.
Podczas gdy niektórzy dostawcy oprogramowania (np. Microsoft czy Oracle) oferują oprogramowanie, które jest przygotowane choćby częściowo na ich obsługiwanie w trybie wielowątkowości, większość programów nie jest na to przygotowana. Niektórzy administratorzy radzą sobie z w tym problemem w ten sposób, że instalują serwery zawierające czterordzeniowe procesory i wdrażają od razu projekty wykorzystujące technologie wirtualizowania serwerów i zasobów. System można wtedy tak skonfigurować, że każdy rdzeń będzie świadczyć swe usługi innej wirtualnej maszynie, co oznacza iż obsługuje inną aplikację i cały procesor jest wtedy racjonalnie wykorzystywany.
Wirtualizowanie serwerów oparte na wielordzeniowych procesorach sprawdza się bardzo dobrze. Można sobie np. wyobrazić sytuację w której 100 wirtualnych maszyn skonfigurowano na ośmiu serwerach zawierających jednordzeniowe procesory. Po dodaniu do systemu dwóch serwerów opartych na dwurdzeniowych procesorach, administrator może na nim skonfigurować bez problemu 150 wirtualnych maszyn. Tak więc brak oprogramowania przygotowanego na wielordzeniowe procesory nie musi wcale oznaczać, że w systemie nie warto instalować serwerów opartych na takich procesorach. Warto to robić, decydując się jednocześnie na wdrożenie technologii wirtualizującej serwery.
A na rynku pojawią się za kilkanaście miesięcy procesory zawierające osiem rdzeni. Intel zapowiada, że pierwszy taki procesor (linii Nehalem) wejdzie na rynek w przyszłym roku, nie precyzując dokładnie daty jego premiery. AMD pozostaje pod tym względem z tyłu za Intelem, ale w drugiej połowie 2009 r. ma zamiar uruchomić produkcję sześciordzeniowego procesora Istanbul, a w 2010 r. zwiększyć ilość rdzeni do 12.
Komentarze
Redakcja NetWorld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 87.119.2.78
- 30-09-2008, 11:08
jakos na unixsie sa uzywane 4 rdzenie mozna skompilowac, a jak sie uzywa "jedynego slusznego oprogramowania" to tak jest
- ocena:
brak oceny
- IP: 87.205.134.3
- 30-09-2008, 11:42
~Gość: jakoś na WinXP pokazuje w miarę równe użycie dwóch rdzeni.